Strona główna SI Produkty Portfolio Bonus Intranet
        Wywiad z twórcami robota na zawody Sumo    
Sumo robotów nas tak zafascynowało, że postanowiliśmy spotkać się z twórcami tych małych silnych stworzeń. Grzegorz i Patryk to studenci UTP w Bydgoszczy, którzy od roku zajmują się tworzeniem robotów przygotowując je do walk sumo. Jesteśmy pierwszymi, którzy mogli obejrzeć i dotknąć części, z których powstanie robot na tegoroczny Festiwal Robotów. Udało nam się też zobaczyć pierwszego robota zrobionego przez Grzegorza, który ku naszemu zdziwieniu powstał z klocków lego.
Agnieszka: Jak się zaczęła wasza przygoda z sumo i robotami?
Patryk: Zaproponowano najpierw mi taką możliwość tworzenia takich robotów. W ten sposób można się nauczyć elektroniki i informatyki. Zgodziłem się i wciągnąłem w to Grzegorza.
Grzegorz: Kiedy zrobiłem pierwszego robota godzinami patrzyłem jak jeździ za moją ręką. To niesamowite.
Agnieszka: A z czego robicie je?
Patryk: z różnych części, podzespołów. Oczywiście podstawą jest napisanie programu, który jest odpowiedzialny za to jak robot się zachowuje.
Agnieszka: To musi sporo kosztować?
Patryk: Część rzeczy dostajemy z uczelni a część kupujemy z własnych pieniędzy.
Grzegorz: Pierwszego robota zrobiłem z klocków lego. Kupowałem je na allegro.
Agnieszka: A w jakim programie się pisze ten cały mechanizm?
Grzegorz: W najprostszym, C.
Agnieszka: Czy one napędzane są zwykłymi bateriami?
Patryk: Nie. Takie roboty potrzebują o wiele większe zasilanie.
Agnieszka: A co się dzieje z takim robotem, który rozegra walkę?
Grzegorz: No cóż. Mój nie brał udziału w walce ale jego części posłużą do zrobienia nowego.
Agnieszka: Jak długo robi się takiego robota?
Grzegorz: Ja swojego robiłem jakieś półtora miesiąca. Oczywiście wtedy kiedy był czas. Każdy z nas uczy się i pracuje, a to coś dodatkowego.

Patryk: No taki robot do sumo wymaga dłuższego czasu na pewno ponad 2 miesiące.
Agnieszka: A na ringu ile jest?
Patryk: Parę minut z przerwami.
Agnieszka: A czy roboty muszą mieć specjalną wagę, żeby móc wystąpić w takich zawodach? To się jakoś sprawdza?
Patryk: Tak. Są trzy kategorie. Mini sumo, gdzie roboty ważą 0,5 kg, w sumo ważą do 3 kg i jest jeszcze sumo dla tych do 10 kg. My jesteśmy w kategorii gdzie robot musi ważyć 3 kg. Każdy robot jest przed walką ważony i sprawdzany czy zmieści się w odpowiednim pudełku 20x20 cm. My sprawdzaliśmy naszego rok temu na poczcie. Później w czasie zawodów niestety przekroczył wagę i musieliśmy wywiercać dziury w robocie, część śrub zamienić na nity bo są lżejsze. W końcu ważył 2,99 kg i rozegrał swoją walkę.
Agnieszka: W jaki sposób robot wie gdzie jest przeciwnik?
Patryk: Ma czujniki. Jeden czujnik który wykrywa białą linię, a drugi który działa na podczerwień i ten po znalezieniu przeciwnika atakuje go.

Agnieszka: A jeśli roboty staną tyłem do siebie?
Patryk: Większość robotów ma czujniki z przodu i z tyłu.
Agnieszka: Czy każdy może takiego robota sobie zrobić?
Grzegorz: Są różnego typu proste programy, które można wykorzystać do stworzenia oprogramowania dla robota.
Agnieszka: Jakie macie plany na przyszłość? Wiążą się one z robotyką?
Patryk: Moje raczej nie.
Grzegorz: Ja tak Chciałbym dalej rozwijać się w kierunku programowania robotów i nie tylko.
Agnieszka: A w najbliższym czasie planujecie zrobienie jakiegoś robota?
Patryk: Z części od Grzegorza i tego co udało nam się załatwić budujemy robota do sumo, by go wystawić do walki na tegorocznym "Festiwalu Robotyki".
Agnieszka: Rozumiem, że wygracie te zawody?
Patryk: No raczej nie.
Agnieszka: Czemu?
Patryk:Z powodu tego, że to będzie jeden z tańszych robotów. Wiele z tych, które są wystawiane są drogimi robotami, sponsorowanymi przez uczelnie, więc ta technika jest o wiele lepsza. Mają lepsze silniki. Nas nie stać na silniki tej wysokiej klasy, które kosztują do kilku tysięcy. Poza tym też jest kwestia czasu jaki mają na przygotowanie tych robotów. My się uczymy, pracujemy i niestety nie możemy tyle czasu poświęcić na to, w każdym razie nie tyle ile byśmy chcieli. Wiadomo, że duże szanse mają roboty z samej Politechniki, bo cały rok mają do dyspozycji ringi do sumo, na której sprawdzają roboty, ich przyczepność. To ma bardzo duże znaczenie. Ale myślę, że drugi robot z UTP będzie miał większe szanse by wygrać, bo tam są już większe pieniądze inwestowane w jego powstanie. Same silniki to koszt 3 - 4.000 zł.
Agnieszka: Czy każdy robot jest specjalnie ustawiany na ringu, według ścisłych zasad?
Patryk:Do tej pory nie było jakiś reguł co do ustawienia robota na ringu. Jednak czasem trwało to długo, bo ktoś ustawił tak, to druga strona od razu poprawiała swojego inaczej, więc ten znowu zmieniał ustawienie swojego robota i tak się ciągnęło, aż w końcu sędzia kazał ustawić dwa roboty tyłem do siebie. Jak będzie w tym roku zobaczymy.
Agnieszka: Czyli roboty mogą się też poruszać do tyłu?
Patryk: To zależy od ich zaprogramowania. Większość robotów ma czujniki z przodu i z tyłu, również z boku. A czy w takiej sytuacji pchają przeciwnika poruszając się do tyłu, to zależy wyłącznie od zaprogramowania go. Część robotów ma łopatki spychające przeciwnika wyłącznie z przodu i w takiej sytuacji obracały się najpierw w kierunku przeciwnika i dopiero atakowały.
Agnieszka: W sumie ile robotów już zrobiliście w swojej karierze?
Grzegorz: No ja zrobiłem jednego.
Patryk: Ostatnio to kolega robił robota, ja tylko mu nieznacznie pomagałem, a w sumie ten na Festiwal będzie moim pierwszym.
Agnieszka: Więc powodzenia i porozmawiamy na zawodach.
Grzegorz i Patryk: Dziękujemy.
Wszystkie prawa zastrzeżone przez Sztuczna Inteligencja Sp. z o.o.
 
Porozmawiaj z Botem Jakubem